- Przestań kłamać! To nie miało nic wspólnego z twoją córką! - krzyknęła, dotykając palcem jego piersi. - Zakłóciłeś moją prywatność. Myślałam, że przynajmniej w tym zakresie mogę ci ufać.

- Nie będę pracować w takich warunkach.

- Parę kroków stąd mamy łóżko - powiedział.
spotkaniach z tymi wszystkimi pannicami, które narzucała mi matka.
Skąd takie myśli? Lepiej wrócić do noszenia broni i chwytania groźnych przestępców. Jakoś przetrwa w tym domu jeszcze trochę, jeśli tylko uda się jej trzymać Bryce'a na dystans.
- Ciociu Fiono, mogę zamienić słowo z kuzynką? - spytał uprzejmie. Miał ochotę
- Zjemy w Sali Renesansowej, naprawdę? - powtórzyła z niedowierzaniem.
- A ona twoją! Opuściłaś ją!
- Gdzie się zahaczyłaś? - spytał takim głosem, jakby brakowało mu tchu.
obchodziło się bez płaczu i już miała nadzieję, że tak będzie do końca tygodnia.
- Kobiety z mojej rodziny to złe istoty, grzesznice. Sprzedają swoje ciała. Tak było zawsze, od pokoleń. Jakaś klątwa ciąży nad nami. - Otarła łzy z policzków. - Ja się ustrzegłam, ale boję się o duszę swojej maleńkiej córeczki. Widzę, że i nad nią zaciążył ten sam Cień, co nad moją matką, babką... Bardzo się lękam, ojcze.
zaprowadził ją do salonu i zamknął za sobą drzwi. Na jednej ze ścian wisiały podobizny
- To wszystko? Bo ja nie mam pani nic więcej do powiedzenia. - Ponownie ruszył ku drzwiom.
takiej reakcji. Niedługo wytrwała w postanowieniach.
- Ale to nie ma sensu!
chętnymi do pogawędki.

traktowali go tak, jakby był zawszony albo cierpiał na jeszcze gorszą przypadłość.

Kylie jekneła zmysłowo, choc w srodku a¿ skrecało ja z
Lydia wymamrotała pośpiesznie:
ostrzeżenie dla twojej siostry. - Uśmiechnął się z przymusem. - Mówię do ciebie, McCallum. Pamiętaj, że już stąpasz
ile jeszcze jej tesciowa usłyszała. A mo¿e podsłuchiwała pod
Odwrócił się i zobaczył słaby uśmiech na wąskich, spieczonych wargach Caleba.
od niego uzale¿niony. Czekajac, a¿ informacje Walta załaduja
- Myslałem, ¿e bedzie jej pani chciała powiedziec, co o
Sędzia przez długą chwilę wpatrywał się w swoją pięść, a potem powoli przeniósł wzrok na twarz Nevady.
- Niewykluczone. On i Marla sypiaja w oddzielnych
- Wiec dlaczego tak bardzo chciała tego dziecka?
- Jakoś nie miał okazji, żeby to zrobić.
że z tych kartek wylewa się całe jej życie. Kopie świadectw ze szkoły, dane o zatrudnieniu, dokumentacja medyczna,
- Dwa, Lucy.
obraz.

©2019 www.credula.w-wolec.radom.pl - Split Template by One Page Love